· Wspomnienia Snape'a |
~Alanoholiczka
|
Dodany dnia 11-05-2009 09:26
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka
Punktów: 469
Ostrzeżeń: 0
Postów: 65
Data rejestracji: 26.08.08
Medale:
Brak
|
Od pierwszej części kochałam tego bohatera, nie przeszkadzał mi jego sarkazm i trudny charakter.Może gdy przeczytałam, że zabił dyrektora przez moment byłam zbita z tropu jednak to tylko ułamek sekund, później zaczęłam sobie tłumaczyć, że chyba coś w tym musi być, bo przecież nie mogłam się aż tak mylić on nie może być taki zły.
Miałam rację to była chyba najtragiczniejsza postać ale na pewno nie zła.
Czytając jego wspomnienia po prostu czułam ból najpierw samotnego, zagubionego dziecka, później jakże nieszczęśliwego i samotnego mężczyzny.
Jego bezsensowna i w sumie niepotrzebna śmierć wstrząsnęłam mną najbardziej z całej tej serii. Wiem, że to tylko film ale cały czas nie daje mi to spokoju, nie potrafię pogodzić się z tym, że autorka wyznaczyła mu taki właśnie koniec.
__________________
|
 |
|
|
~Ginny W
|
Dodany dnia 16-05-2009 09:01
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Siedmioroczniak
Punktów: 677
Ostrzeżeń: 1
Postów: 195
Data rejestracji: 21.04.09
Medale:
Brak
|
Wspomnienia Snape'a były bardzo smutne, ale można było się spodziewać czegoś podobnego. A tak poza tym, to Severus był człowiekiem bardzo nieszczęśliwym: zakochał się w dziewczynie, która poślubiła jego największego wroga. Później zgodził się chronić ich syna.
__________________
"Miłość kpi sobie z rozsądku,
I w tym jej urok i piękno."
Andrzej Sapkowski
|
 |
|
|
~HermiMisia
|
Dodany dnia 16-05-2009 10:21
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Prefekt Gryffindoru
Punktów: 441
Ostrzeżeń: 0
Postów: 29
Data rejestracji: 27.08.08
Medale:
Brak
|
Mnie najbardziej podobało się to, kiedy Snape oburzył się, że Harry był hodowany jak prosiak na rzeź. Widać tam, jak bardzo kochał Lily i że nie był jednak do szpiku kości przepełniony nienawiścią do Harry'ego. Nabrałam sympatii do Snape'a, po przeczytaniu tych wspomnień. Okazał się być bardziej ludzki niż się spodziewałam! Mogę nawet powiedzieć, że go polubiłam 
__________________
A Twilight fan For Ever! "Lion and Lamb" generation... /// But also in love with Harry
[alt]I was Cryin' when I met you
Now I'm tryin' to forget you
Your love is sweet misery
I was Cryin' just to get you
Now I'm dyin' 'cause I let you
Do what you do down on me[/alt]
Aerosmith - Cryin'
Edytowane przez Ariana dnia 24-05-2009 11:52 |
 |
|
|
~SeverusSnape
|
Dodany dnia 26-06-2009 22:42
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru
Punktów: 133
Ostrzeżeń: 0
Postów: 34
Data rejestracji: 26.06.09
Medale:
Brak
|
Wszyscy zarzucają Rowling, że poszła na łatwiznę wymyślając wątek Evans- Snape, ja jestem jednym z tych, którzy tak nie uważają. Same wspomnienia Severusa opisane w książce są naprawdę bardzo ciekawe i wzruszające, ale mam przeczucie, że jest mało. Miłość Severusa do Lily jest wspaniałym wątkiem, od zawsze Snape był moją ulubioną postacią, miałam mieszane uczucia co do jego życia, nie wiedziałam czy jest dobry czy zły, okazało się, że jest po stronie Dumbledora. Jego życie jest bardzo skomplikowane, Severus ma w sobie tyle tajemnic, które kuszą nas tylko,a by dowiedzieć się czegoś więcej o tej postaci. Nie dzielę jednak, tak wielkiej sympatii do Lily Evans, w oczach Snape'a była idealna bez wad, a mi się wydaję, że miała też trudny charakter, szkoda, że nie dała Severusowi drugiej szansy. To właśnie ona sprawiła, że jego życia było takie jakie było. Ale cóż ...mówiąc krótko podobają mi się jego wspomnienia. Był wspaniałym człowiekiem, ale jak każdy nie bez wad, szkoda, że nikt nie dał mu drugiej szansy na lepsze życie. Czy uważacie, że Snape powinien zostac przy życiu ? |
 |
|
|
~Miona
|
Dodany dnia 26-06-2009 23:01
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Barman w Trzech Miotłach
Punktów: 1321
Ostrzeżeń: 1
Postów: 116
Data rejestracji: 03.09.08
Medale:
Brak
|
Nie, bo byłoby to zbyt oczywiste. Musiał umrzeć, był tego przecież świadom od początku - z własnej woli podjął się swojego zadania i z całą pewnością dobrze wiedział, jak to się skończy...
Co do mnie, bardzo lubię wątek Evans - Snape, bo sądzę - wbrew niektórym - że wcale nie jest taki banalny. Wyjaśnia wszystko i jest przyczyną wszystkiego, nie rozwlekając.
Był wspaniałym człowiekiem, ale jak każdy nie bez wad, szkoda, że nikt nie dał mu drugiej szansy na lepsze życie.
Zgadzam się, ale nie całkiem. Dumbledore mu ją dał, mógł go zabić...
Co do Lily, to - faktycznie - była zbyt kategoryczna. Z drugiej strony widziała co się z nim dzieje - że fascynuje go Czarna Magia, podczas gdy ona nią gardziła.. Chyba zrobiłabym tak samo.
__________________
"Amelii wolno żyć marzeniami i zamykać się w sobie. Każdy ma niezbywalne prawo do zmarnowania sobie życia"
Edytowane przez Miona dnia 26-06-2009 23:05 |
 |
|
|
~Sayuki
|
Dodany dnia 27-06-2009 12:41
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 390
Ostrzeżeń: 0
Postów: 64
Data rejestracji: 09.09.08
Medale:
Brak
|
Mnie się najbardziej podobało wspomnienie pierwszego spotkania z Lily. To właśnie wtedy w Severusie dokonała się ważna przemiana. Moim zdaniem Profesor Snape został niesprawiedliwie potraktowany wizerunkiem stworzonym mu przez innych i choć od samego początku mieliśmy na uwadze zaufanie do niego Dumbledore'a, uratowanie Harry'ego w I tomie i tym podobne zdarzenia to jednak Severus dla wielu pozostawał postacią negatywną. Ja, np. zmieniałam o nim zdanie co chwila, a już w VI tomie nie wiedziałam co mam myśleć, aż po VII tomie Snape został jedną z moich ulubionych postaci.
Edytowane przez Ariana dnia 27-06-2009 12:48 |
 |
|
|
~fantastic
|
Dodany dnia 09-07-2009 14:05
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka
Punktów: 465
Ostrzeżeń: 0
Postów: 95
Data rejestracji: 09.07.09
Medale:
Brak
|
Wspomnienia Severusa były piekna, to jest moj ulubiony rozdzial chyba w calej sadze ;D byl b. tajemnicza postacia a tem pokazal jaki jest naprawde =dd wzruszylo mnie w szczegolnosci jego milosc do lily <3
|
 |
|
|
~Shetanka
|
Dodany dnia 09-07-2009 14:34
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 413
Ostrzeżeń: 0
Postów: 160
Data rejestracji: 15.11.08
Medale:
Brak
|
addicted_to_HP napisał/a: Nie próbujcie mnie przekonać tym, że ratował Harry'ego przed spadnięciem z miotły podczas meczu w 1. części, bo jak wyznał później w 7. tomie Belli "widział wtedy tylko twego miernotę Quirrella próbującego wykraść Kamień" a nie Harry'ego, wspaniałego, dzielnego chłopca.
Ale jakby powiedział że uratował Harry'ego, to Bella wzruszyła by się jakie to piękne :>
Przecież on cały czas był podwójnym szpiegiem ...
__________________
The death is just the next, great adventure.
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
|
 |
|
|
~glexab
|
Dodany dnia 17-07-2009 20:59
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Więzień Azkabanu
Punktów: -87
Ostrzeżeń: 2
Postów: 31
Data rejestracji: 29.06.09
Medale:
Brak
|
Jak każdy miałem Snape za nooba który pracuje dla Voldemorta, nie potrafi kochać i ma frajdę z gnojenia wszystkich oprócz ślizgonów. Te wspomnienie to chyba jedna z najsmutniejszych scen ukazuje jak inni go traktowali i o jego nie odwzajemnionej miłości do Lily. Było mi go szkoda że umarł, do końca kochał Lily i pracował dla Dumbledora pewnie nawet jak oglądał węża w osłonie w ostatnich minutach życia myślał jak go zabić. |
 |
|
|
~Fernando
|
Dodany dnia 17-07-2009 21:20
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Minister Magii
Punktów: 2047
Ostrzeżeń: 0
Postów: 264
Data rejestracji: 02.04.09
Medale:
Brak
|
Severus to z pewnością najbardziej tajemnicza postać w całej sadze.
Jako że od początku wiernie opowiadałem się za Harrym i Gryfonami, nienawidziłem Snape'a. Tak, szczerzę przyznaję, nienawidziłem. Te jego drwiny, docinki, jego niesprawiedliwość i wredność, aż się we mnie gotowało. W szóstej części nauczyciel eliksirów przekroczył granicę - otwarcie dołączył do śmierciożerców i zabił Dumbledore'a, co mnie bardzo poruszyło. To był jeden z dwóch momentów w książce, przy którym się rozpłakałem. Przez wszystkie tomy byłym zagorzałym antyfanem Snape'a, ale jego wspomnienia sprawiły, że chociażby częściowo zmieniłem zdanie. Ukazały go one w zupełnie innym świetle. Bardzo mnie poruszyły. Bo chciał wolałem paring James i Lily, nieszczęśliwa miłość Severusa bardzo mnie dotknęła. Uważam opis wspomnień nauczyciela eliksirów za jeden z najbardziej ciekawych i wzruszających momentów w książce, fragment, który Rowling naprawdę dobrze wyszedł. Bardzo mi było żal Snape'a, a szczególnie jego śmierci. Nigdy bym się czegoś takiego nie spodziewał. Snape był naprawdę odważnym człowiekiem. |
 |
|
|
~danio66
|
Dodany dnia 18-07-2009 08:45
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Goblin
Punktów: 37
Ostrzeżeń: 0
Postów: 18
Data rejestracji: 16.06.09
Medale:
Brak
|
Snape to jest najbardziej zaufana przeze mnie osoba jaka jest w Harrym Potterze. Pomógł Harremu zniszczyć horkruks - patronus Snape'a(łania) i miecz Gryffindora. Pomógł w przetransportowaniu Harry'ego z domu Dursleyów do Nory, a także potrafił przed Voldemortem zataić ważne informacje, przekazując mu błache No więc wcale się nie dziwię, że Dumbledore ufał mu, bo także dzięki niemu Voldemort poniósł klęskę 
Edytowane przez danio66 dnia 18-07-2009 08:46 |
 |
|
|
~bella_trix
|
Dodany dnia 21-07-2009 12:11
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Drugoroczniak
Punktów: 89
Ostrzeżeń: 0
Postów: 6
Data rejestracji: 20.07.09
Medale:
Brak
|
Snape to mój ulubiony bohater całej serii. Od zawsze uwielbiałam jego specyficzne nastawienie do uczniów, szczególnie do Harry'ego, te jego odejmowanie punktów za nic, specyficzne poczucie humoru, sarkazm.
A co do wspomnień... Powiem tyle, że płakałam jak małe dziecko, gdy je czytałam. Boże, jak mi było go żal, gdy Lily tak od momentami odpychała..., gdy ją stracił...
Wtedy można było zrozumieć jak trudne miał życie. Jednostronna miłość do Lily, później obcowanie z Harry'm, tak podobnym do Jamesa i mającym oczy Lily, ciągłe wykonywanie czyichś poleceń i w końcu okrutna śmierć... |
 |
|
|
~Johny Eleven Fingers
|
Dodany dnia 21-07-2009 15:40
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Więzień Azkabanu
Punktów: -117
Ostrzeżeń: 2
Postów: 25
Data rejestracji: 21.07.09
Medale:
Brak
|
Przez 6części uważałem Snapa za człowieka żądnego Voldemortowi.
Jednak w siódmej części gdy przeczytałem że Snape w końcu jest po stronie dobra.
Trochę mnie to zdziwiło. |
 |
|
|
~Eileen_Prince
|
Dodany dnia 21-07-2009 16:39
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Członek Brygady Inkwizycyjnej
Punktów: 505
Ostrzeżeń: 2
Postów: 127
Data rejestracji: 12.07.09
Medale:
Brak
|
Snape to moja ulubiona postac, a te wspomnienia tylko mnie w tym utwierdziły. Nie uważam wątku Lily-Snape za... łatwy do przewidzenia, może jestem jakaś nie teges, ale taka prawda. Uważam wspomnienia Snape'a za najpiękniejszą rzecz w całej serii, o.
__________________
"r11; Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie życie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak prosiaka na rzeź.
r11; To bardzo wzruszające, Severusie r11; powiedział z powagą Dumbledore. r11; A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
r11; Jego losem? r11; wykrzyknął Snape. r11; E  ecto patronum! [...]
r11; Przez te wszystkie lata?...
r11; Zawsze."
<3
|
 |
|
|
~Aberforth_Dumbledore
|
Dodany dnia 23-07-2009 12:38
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Charłak
Punktów: 12
Ostrzeżeń: 0
Postów: 8
Data rejestracji: 23.07.09
Medale:
Brak
|
Prawie do samego końca myślałem o nim, że jest zdrajcą, mordercą. Lecz gdy czytałem te wspomnienia zupełnie zmieniłem o Nim zdanie. Był wierny Dumbledore'owi do samego końca... |
 |
|
|
~Eileen_Prince
|
Dodany dnia 30-07-2009 13:52
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Członek Brygady Inkwizycyjnej
Punktów: 505
Ostrzeżeń: 2
Postów: 127
Data rejestracji: 12.07.09
Medale:
Brak
|
Aberforth_Dumbledore napisał/a:Był wierny Dumbledore'owi do samego końca...
Nie, inaczej. Był wierny Dumbledore'owi i Lily do końca.
Kurczę, podziwiam go. Nie wiem, czy przez całe swoje życie potrafiłabym kochać tylko jedną osobę, nawet jeżeli ona mnie nienawidzi...
__________________
"r11; Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie życie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak prosiaka na rzeź.
r11; To bardzo wzruszające, Severusie r11; powiedział z powagą Dumbledore. r11; A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
r11; Jego losem? r11; wykrzyknął Snape. r11; E  ecto patronum! [...]
r11; Przez te wszystkie lata?...
r11; Zawsze."
<3
|
 |
|
|
~Crima
|
Dodany dnia 30-07-2009 21:34
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Siedmioroczniak
Punktów: 685
Ostrzeżeń: 0
Postów: 217
Data rejestracji: 30.07.09
Medale:
Brak
|
Snape' a nigdy nie lubiłam ale kiedy umierał, i chciał przed śmiercią spojrzeć Harry' emu prosto w oczy, bo miał je zupełnie takie same jak Lilly to po prostu się poryczałam, jak dziecko . kiedy czytałam fragmenty jego wspomnień, to byłam po prostu w szoku . nabrałam do niego szacunku .
__________________
I' m so happy, cause today I found my friends. They' re in my head.
- Kurt Cobain.
|
 |
|
|
~Eileen_Prince
|
Dodany dnia 30-07-2009 21:42
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Członek Brygady Inkwizycyjnej
Punktów: 505
Ostrzeżeń: 2
Postów: 127
Data rejestracji: 12.07.09
Medale:
Brak
|
Tak, ja też w tym momencie się poryczałam, no ale nie jak za pierwszym razem czytałam książkę, nie bo wtedy nie wiedziałam 
__________________
"r11; Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie życie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak prosiaka na rzeź.
r11; To bardzo wzruszające, Severusie r11; powiedział z powagą Dumbledore. r11; A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
r11; Jego losem? r11; wykrzyknął Snape. r11; E  ecto patronum! [...]
r11; Przez te wszystkie lata?...
r11; Zawsze."
<3
|
 |
|
|
~Kamate
|
Dodany dnia 30-07-2009 23:06
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka
Punktów: 477
Ostrzeżeń: 0
Postów: 116
Data rejestracji: 29.07.09
Medale:
Brak
|
ja przez pierwsze VI tomów nie lubiłam Snape'a. Myślałam, że od zawsze jest wierny Voldemortowi i oszukuje Albusa, a jednak okazało się, że jest inaczej. Płakałam jak dziecko, kiedy umieram i teraz, gdy czytam ponownie całą serię patrzę na niego z innej, bardziej przychylnej perspektywy.
__________________
"Oddychamy światłem, oddychamy muzyką, oddychamy chwilą obecną." A. Rice "Wampir Lestat"
_________
Jeśli lubisz opowieści fantasy to pisz na PW, mam link do fajnego bloga.
|
 |
|
|
~Evi91
|
Dodany dnia 04-08-2009 12:22
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Animag Lew
Punktów: 543
Ostrzeżeń: 0
Postów: 152
Data rejestracji: 04.08.09
Medale:
Brak
|
Pozytywnie zaskoczyły mnie te wspomnienia. Wzruszyło mnie to, że całe życie kochał Lily nawet jak umarła. Uważam, że mimo wszystko jego reakcja, że Harry był przygotowywany po to, żeby umrzeć, pokazała, że jednak Harry nie był mu obojętny... głównie chyba dlatego, że uważał w tym momencie, że Lily umarła na próżno. |
 |
|