Tytuł: Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska :: Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda (2018)

Dodane przez Bella Muerte dnia 30-11-2018 00:50
#1

Zapraszam do podzielenia się wrażeniami po seansie filmu.

Co prawda padam na twarz, ale spróbuję lakonicznie podsumować swoją opinię.
CGI na najwyższym poziomie, nie zauważyłam żadnych niedociągnięć w wykreowanych zwierzątkach, tak jak to miało miejsce w I. filmie (ten ptak ; d ). Wprowadzono całą paletę nowych, różnorodnych bohaterów i dosyć szczegółowo opisano nam motywy ich działania (ale ja i tak domagam się wersji książkowej opowiedzianej historii). Jak zwykle przybywa niewiadomych, niedopowiedziane wątki drażnią i niepokoją. Kim jest Credence?!!!!!!!!!!!!!!!! (* według mnie jest biologicznym synem Ariany Dumbledore i Gellerta Grindelwalda, adoptowanym przez Kendrę i Percivala); szczególnie zachęcam do odniesienia się do tej konkretnej kwestii.

Edytowane przez Bella Muerte dnia 30-11-2018 00:51

Dodane przez Anna Potter dnia 30-11-2018 01:56
#2

Bella Muerte napisał/a: Zapraszam do podzielenia się wrażeniami po seansie filmu.
Nie podzielę się wrażeniami, bo filmu nie oglądałam.

Bella Muerte napisał/a: (ale ja i tak domagam się wersji książkowej opowiedzianej historii)
Jest już taka wersja i to nawet po polsku. http://lubimyczyt...scenariusz Ale ty pewnie myślałaś o powieści, a nie scenariuszu filmowym, no ale książka jednak powstała.
Edit: Głupotę napisałam. To chyba tylko projekt okładki, a książka ma być wydana w 2019 roku.

Edytowane przez Anna Potter dnia 30-11-2018 20:24

Dodane przez wiechlina roczna dnia 01-12-2018 11:22
#3

Filmu jeszcze nie oglądałem, może dopiero w nadchodzącym tygodniu, mo(r)że zaś jest szerokie i głębokie:lol: Jednak spoilerów jest tyle (i mnie to zupełnie nie przeszkadza), że już znam treść dużej części filmu. Co do Credence to jest dwie teorie. Pierwsza najbardziej prawdopodobna to zwykłe manipulowanie nim przez Grindewalda. Druga niestety zakłada powtórkę "Mody na sukces", gdzie już dawno nikt nie jest w stanie powiedzieć, kto z kim, dlaczego, komu i za ile :lol: Po "Przeklętym Dziecku" to już chyba wszystko jest możliwe. Sprawa Minerwy Mc Gonagall i jej nauczania "przed narodzeniem" daje tu do myślenia. Ten feniks niestety na trochę to wskazuje.

Dodane przez raven dnia 01-12-2018 18:00
#4

ACHTUNG! SPOILERY!
Nie koloruję, bo musiałabym w sumie zamalować ponad pół postu, trudno mi rozgraniczyć, co powinno zostać zamalowane, a co niekoniecznie :uhoh:



Żałuję strasznie, że poszłam do kina nieprzygotowana, bez przeczytania miliona spoilerów i komentarzy fanów. Fakt, że czasem takie rzeczy psują odbiór filmu, ale mnie by tu zdecydowanie pomogły.
Otóż przez cały film z niecierpliwością czekałam. Trudno nawet powiedzieć, na co. Po prostu sobie czekałam... aż film się rozkręci, aż będzie jakieś "bum", punkt kulminacyjny, coś, co sprawi, że powiem "wow"? Nie doczekałam się, podczas sceny z tą ognistą walką z przerażeniem odkryłam, że właśnie przegapiłam film, bo przecież zaraz się skończy, a ja nadal czekam ;)

Zaczęło się super, ta pierwsza scena, z ucieczką Gellerta, trochę wbiła mnie w fotel, a potem to już tak...mdło. Były fajne momenty (chcę niuchacza! Chcę dużo niuchaczy!), zostałam fanką Lety (chociaż skończyło się, jak z większością bohaterów, których polubiłam od pierwszego wejrzenia #ripBoone, #ripSirius, #ripLampo), pokochałam jej mroczą historię, ale jednak odczuwam niedosyt. Moja wina, bo po prostu byłam od samego początku nieodpowiednio nastawiona, spodziewając się nie wiadomo czego. No bo, że przegapiłam pojawienie się na ekranie kolegi z Woodstocku, to to już jest po prostu skandal! Tak więc będę musiała obejrzeć jeszcze raz ten film, kiedy już będzie dostępny w sieci.

Co do teorii dotyczących młodego Credence'a - mam nadzieję, że nie zakombinują, jak z "Przeklętym Dzieckiem". Nie ma opcji, żeby to był syn Percivala, który zmarł jakieś milion lat (30?) przed jego urodzeniem się, więc nie, nie nie! Ale już wiemy, że pani Rowling lubi robić sobie żarty z fanów HP, więc wszystkiego można się spodziewać. Może Percival nadal żyje? Zmieniacze czasu, ucieczka z Azkabanu pod postacią animagiczną, przemiana ojca w jedną z kóz Aberfortha, wszystko jest możliwe w tym pokręconym magicznym świecie. Myślę natomiast, że to tylko manipulacja Grindelwalda. Szkoda, że tak długo trzeba czekać na rozwiązanie tej zagadki. Nie sądzę też, żeby prawdopodobna mogła być teoria Belli Muerte, mając w pamięci, że Percival nie żyje od kilkudziesięciu lat, Kendra nieco krócej, ale jednak też sporo (niejasna pozostaje kwestia, czy scenarzyści nie rąbnęli się z datami, jak w przypadku McGonagall), więc zwyczajnie nie mogli adoptować dziecka swojej córki (Gellert chyba pojawił się w ich życiu już po śmierci Kendry?), a ewentualna ciąża Ariany nie uszłaby uwadze Albusa, a więc zostałaby pewnie wspomniana w którymś momencie. Aberforth by chyba zabił Gellerta, nawet bez użycia magii. Zresztą, o czym my mówimy, Gellert leciał na Albusa, a nie na Arianę :D Chyba, że go uwiodła eliksirem miłosnym ;) Ale z drugiej strony, przecież Gellert pojawił się w ich życiu krótko przed jej śmiercią, nie zdążyłaby nawet donosić ciąży? Własnego pomysłu na temat pochodzenia Credence'a niestety nie mam. Stawiam na manipulację, chociaż nie wątpię, że Gellert miał podstawy, by sobie taką historyjkę wymyślić, jakoś to musiał w miarę logicznie poukładać, żeby móc dyskutować z osobami mającymi wątpliwości, co do jego teorii.

Największy zawód filmu, to Leta popełniająca samobójstwo </3 i Queenie przechodząca na stronę Grindelwalda. Chociaż tutaj jeszcze mam nadzieję na to, że ostatecznie zrobi jeszcze dobrą robotę, jako szpieg albo rebeliantka.

No cóż, po "Zbrodniach..." jest więcej niewiadomych niż wiadomych.


AAAAAALE!!!
OMG, zakochałam się w tym Albusku! :heart: Love, love, muszę odświeżyć "Holiday" ;)

Dodane przez Bella Muerte dnia 02-12-2018 23:16
#5

Druga niestety zakłada powtórkę "Mody na sukces", gdzie już dawno nikt nie jest w stanie powiedzieć, kto z kim, dlaczego, komu i za ile Śmiech Po "Przeklętym Dziecku"to już chyba wszystko jest możliwe.
Spodziewam się co najwyżej tego, że wyjawione zostanie bycie synem Ariany, a kwestia ojcostwa tylko domniemana. //
No nie? "Przeklęte dziecko" Sami-wiecie-kogo, którym fandom słusznie czy nie, wzgardził i wyparł ze świadomości. Ale jednak "mogło" tak być.


Sprawa Minerwy Mc Gonagall i jej nauczania "przed narodzeniem" daje tu do myślenia.
Prawda? Niekomfortowa sytuacja, ale niektóre daty mógł wymazać czas, niepamięć, zaklęcie, zakłamania etc...

Nie ma opcji, żeby to był syn Percivala, który zmarł jakieś milion lat (30?) przed jego urodzeniem się
źródło?

a ewentualna ciąża Ariany nie uszłaby uwadze Albusa, a więc zostałaby pewnie wspomniana w którymś momencie
Cóż, nawet w świecie czarodziejów w XIX wieku ciąża 14 latki może nie skłaniać do rozpowiadania o niej ludziom.....

Gellert leciał na Albusa, a nie na Arianę
tego, niestety nie wiemy; znamy sprawę z perspektywy uczuć Albusa

Pierwsze skojarzenie z obscurusem, którego nosicielem był Credence to dla mnie Ariana.
Odtąd, Harry, mogę się tak żałośnie mylić jak Humphrey Belcher, który sądził, że nadszedł czas na kociołek z sera [//potterheadquote]

Edytowane przez Bella Muerte dnia 02-12-2018 23:38

Dodane przez wiechlina roczna dnia 06-12-2018 15:50
#6

Obejrzałem już ten film i tym bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że G. Grindewald po prostu manipuluje Credence, tak samo jak wszystkimi innymi ze swojego otoczenia. Sprawa tego feniksa jest tym bardziej podejrzana i do tego mocno denerwująca. Z książek wiemy, że te ptaki niezwykle trudno było "oswoić". Jest też powiedziane, choć może nie wprost o tym, że chyba bezbłędnie wyczuwają złe lub dobre intencje. Swoją pieśnią umacniają dobrych, a wzbudzają niepokój w złych. Tutaj Gellert łapie sobie "pisklę" feniksa i podrzuca w powietrze jakby to był jakiś kurczak. Ludzie dajcie spokój oni rozwalają kanon i wszystko czego mogliśmy się domyślać. Co jeszcze nabroją w następnych częściach to wolę nie wiedzieć.

Dodane przez raven dnia 08-12-2018 21:43
#7

Nie ma opcji, żeby to był syn Percivala, który zmarł jakieś milion lat (30?) przed jego urodzeniem się

źródło?


No więc, HP czytałam jakieś 6-7 lat temu, więc trudno mi teraz z głowy rzucać cytatami, pamięć się zatarła i nie do końca już kojarzę, o czym czytałam w książkach, o czym po internetach. W książce ("Insygnia Śmierci", rozdział "Brakujące lusterko" ) jest informacja o tym, że Percival trafił do Azkabanu, kiedy Ariana miała 6 lat. Ok, nie ma informacji o śmierci (w tym miejscu, nie chce mi się wertować reszty), chociaż wydaje mi się, że gdzieś wspomniano o tym, że zmarł w Azkabanie i został pochowany na jego terenie. Kilkanaście wersów później znajduje się również informacja o tym, że w wieku 14 lat Ariana przypadkowo doprowadziła do śmierci swojej matki.

Zakładając, że Wikipedia nie ściemnia aż tak bardzo w temacie dat urodzin i śmierci bohaterów hp, to Kendra zmarła w 1899 roku (kiedy Ariana miała 14 lat), a Percival został aresztowany 8 lat przed tym wydarzeniem (kiedy Ariana miała 6 lat), czyli w 1891. O ile dobrze pamiętam, akcja "Zbrodni" dzieje się w 1927? Gdyby Credence miał być dzieckiem (adoptowanym, czy też nie - bez różnicy) Percivala, musiałby mieć minimum 36 lat.

No ale! Scena z McGonagall pokazała, że twórcy filmu za nic mają daty, o których nam wiadomo, a "Przeklęte dziecko" - że nic nie jest niemożliwe w tym magicznym świecie.

Zgadzam się z Wiechliną, że mocno to wszystko przekombinowane. W HP wszystko było ładnie poukładane, mimo że pełne magii, to jednak trzymało się kupy, były jakieś zasady, a jeśli coś wykraczało poza nawias, to szybko było wyjaśniane. "Przeklęte dziecko" pokazało, że wszystko, czego nauczyliśmy się o magicznym świecie, można rozwalić jednym kopnięciem i teraz już nawet te najbardziej absurdalne teorie fanowskie mogą okazać się prawdopodobne. Bez sensu :(

Dodane przez Bella Muerte dnia 20-12-2018 22:46
#8

Gdyby Credence miał być dzieckiem (adoptowanym, czy też nie - bez różnicy) Percivala, musiałby mieć minimum 36 lat.

???????????
Credence ma jakieś 27 lat (a podobno miał mieć 18, wg wypowiedzi Ezry Millera sprzed 2 lat); poza tym samemu aktorowi powiedziano, że gra postać 'zaginionego brata Albusa Dumbledore'a'. Gdyby tak nie było, a Credence okazał się być przypadkowym groźnym wariatem, to naprawdę, nie wiem po co te całe zabiegi z naginaniem kanonu.

Edytowane przez Bella Muerte dnia 20-12-2018 22:49

Dodane przez wiechlina roczna dnia 22-12-2018 10:58
#9

Czytałem gdzieś o tej niby wypowiedzi, jednak podobno i to w bardzo niejasnych, niczym wróżby Sybilli T. słowach, powiedział reżyser, a nie Rowling. Jestem ciekawy jak z tego wybrną, bo jeśli w najprostszy możliwy sposób to jak nic "Moda na sukces". Credence jest niewątpliwie potężnym czarodziejem, ale Hermiona i Lily Ewans też były utalentowane mimo braku bliskich związków z czarodziejskimi rodami. Ja też nie wiem po co to całe naginanie kanonu. Może aby przyciągnąć osoby, których cała znajomość świata HP ogranicza się do obejrzenia 8 filmów i bycia w którymś z "potterowych" parków rozrywki :lol:

Edytowane przez wiechlina roczna dnia 22-12-2018 11:00

Dodane przez Bella Muerte dnia 02-01-2019 01:32
#10

Czytałem gdzieś o tej niby wypowiedzi, jednak podobno i to w bardzo niejasnych, niczym wróżby Sybilli T. słowach, powiedział reżyser, a nie Rowling.

https://www.youtu...GgGgmGwlzU
^o tu jest, polecam, jest śmiesznie
* problematyka młodych/ nieletnich matek pasuje mi do zainteresowań labouryzującej Rowling
* * mamy podaną jako hint nową przepowiednię

A son cruelly banished
Despair of the daughter
Return, great avenger
With wings from the water."

Syn okrutnie wygnany
Desperacja córki
Powróć, wielki mścicielu
Na skrzydłach przez wodę

Rozważmy.
-synem okrutnie wygnanym jest Aurelius/ lub GG z Durmstrangu
- desperacją córki jest Ariana
- do zemsty na biologicznej rodzinie podjudza uświadamiający- tym samym wprowadzający przepowiednię w stan spełnienia- Grindelwald
- przez wodę (Atlantyk) na skrzydłach powraca...hmmm Grindelwald, uciekając z amerykańskiego więzienia?

* * * kolejna "wskazówka", którą chciałabym zgłębić, ale nie mam jak i kiedy, to zagadkowa zawartość desktopu strony Rowling- książka opisująca żywot Marka Aureliusza, a tam- wątek przybranego brata- Przypadek? W każdym razie ktoś w angielskim internecie to zauważył, nie ja.

Edytowane przez Bella Muerte dnia 02-01-2019 01:47

Dodane przez raven dnia 02-01-2019 22:21
#11

- przez wodę (Atlantyk) na skrzydłach powraca...hmmm Grindelwald, uciekając z amerykańskiego więzienia?


Chyba że Credence, który wpadł do wody w dzieciństwie i cudem został jednak uratowany?

Damn, ja się poddaję, to wszystko jest tak pomieszane i nieprzewidywalne, że możliwe są dokładnie wszystkie scenariusze, nawet te najbardziej pokręcone. Żadnego sensu w postpotterowych tworach nie widać, szkoda, że tak się to wszystko rozwinęło, bo do "Insygniów Śmierci" było fajnie.

Dodane przez smrtsmith555 dnia 13-08-2019 09:14
#12

What can help me buy the cheapest FFXIV Gil?

We know perfectly well how difficult it can be to earn money in FFXIV. MMOAH.com provides a secure marketplace for people to Buy FFXIV Gil with the cheapest possible prices.

We save players the trouble of that tedious gil grind, so that you can enjoy every aspect of the game as quickly as possible. One purchase is all it takes to save you hours of boring farming.

Maybe you are a master player. There are a lot of FFXIV Gil in your hand. Don't let that virtual gold mine go to waste. Sell the FFXIV Gil to your fellow gamers and turn that fake money into real cash!

Whether you are buying or selling Gil, MMOAH.com can provide you with services. MMOAH.com will provide you with the best service at the fastest speed and at a fair price.