Nowe informacje ujawnione przez J.K. Rowling na portalu Pottermore na temat wszystkich tych elementów magicznego świata, które związane są z Hogwartem.
-Chwileczkę!- odezwał się Ron ostrym tonem.- Zapomnieliśmy o kimś!
-O kim?- zapytała Hermiona.
-O skrzatach domowych, wszystkie są w kuchni, prawda?
-Uważasz, że powinny ruszyć z nami do boju?- zapytał Harry.
-Nie- odpowiedział z powagą Ron.- Uważam, że trzeba im powiedzieć, żeby uciekały. Chyba nie chcemy więcej Zgredków, prawda? Nie możemy im rozkazać, by zaraz umierały...
Kły bazyliszka z głośnym klekotem powypadały Hermionie z ramion. Podbiegła do Rona, rzuciła mu się na szyję i pocałowała go w usta. Ron też rzucił kły i miotłę i odpowiedział na to z takim entuzjazmem, że stopy Hermiony zawisły w powietrzu.
-Czy to odpowiedni moment?- zaprotestował nieśmiało Harry, a kiedy jedyną ich reakcją było to, że przywarli do siebie jeszcze mocniej i zaczęli się oboje lekko chwiać w miejscu, podniósł głos.- EJ! Jest wojna!
Oderwali się od siebie, ale wciąż nie wypuszczali się z objęć.
-Wiem, stary- powiedział on, który miał taką minę, jakby przed chwilą dostał tłuczkiem w tył głowy.- Więc teraz albo nigdy, prawda?
Jason Isaacs, aktor, którego znamy m.in z roli Lucjusza Malfoya, udzielił kolejnego wywiadu. Tym razem opowiada o swojej karierze, roli w filmie Brotherhood, wspomina także nieco o Harrym Potterze. Okazuje się, że aktor nigdy nie czyta książki przed zapoznaniem się ze scenariuszem, by, jak sam mówi, nie zakochać się w jakieś scenie, która potem zostanie wycięta. Jason wspomina także o najgorszym momencie, jaki przytrafił mu się na scenie:
-Grałem bardzo poważną rolę w teatrze Royal Court o procesach pokojowych w Północnej Irlandii. Pod koniec sztuki była długa, pełna napięcia cisza, po której ktoś nagle załamywał się i przyznawał do winy, kiedy nagle zaczął dzwonić telefon komórkowy. Aktorzy nie mogli uwierzyć, że przez 2 godziny pracowaliśmy, by uzyskać tę ciszę, a to wszystko zostało zburzone przez dzwonek telefonu. Patrzyliśmy na siebie, gdy nagle dotarło do mnie, że to mój telefon. Wszyscy wiedzieli o tym już parę sekund przede mną. Szybko wyciągnąłem komórkę i zacząłem do niej głośno krzyczeć, udając, że to część sztuki. Nikt jednak nie dał się nabrać. Teraz, gdy po paru latach wracam do Royal Court ludzie nadal na mój widok krzyczą: "To ty jesteś tym facetem od telefonu" - wspomina Jason.
By przeczytać cały wywiad w języku angielskim, klikajcie tutaj.
Zródło: metro.co.uk
Napisane przez Hogsmeade_pl
dnia 03 August 2008 13:58
Rekord OnLine: 5422 Data rekordu:
10 September 2024 23:44
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.