Nowe informacje ujawnione przez J.K. Rowling na portalu Pottermore na temat wszystkich tych elementów magicznego świata, które związane są z Hogwartem.
- Cedrik? - powtórzył Ron, kiedy Ernie popędził na górę.
- Diggory - powiedział Harry. - Pewnie postanowił zgłosić się do turnieju.
- Ten kretyn ma być reprezentantem Hogwartu? - zdziwił się Ron, kiedy przez rozgadany tłum przepychali się do marmurowych schodów.
- Wcale nie jest kretynem, nie lubisz go, bo dzięki niemu Puchoni zwyciężyli Gryfonów w quidditchu - zauważyła Hermiona. - Słyszałam, że jest bardzo dobrym uczniem... no i jest prefektem.
Wygłosiła swoje oświadczenie takim tonem, jakby kończyła sprawę.
- Lubisz go tylko dlatego, że jest przystojny - zadrwił Ron.
- O, przepraszam! Nie mam zwyczaju lubić kogoś tylko dlatego, że jest przystojny! - oburzyła się Hermiona.
Ron zakaszlał głośno, co zabrzmiało dziwnie podobnie do "Lockhart!''
Jakiś czas temu Darcy napisała artykuł, w którym zastanawiała sie, dlaczego Dumbledore nie reagowal na zaczepki Malfoya względem Harry'ego. Jeśli to jeszcze można zrozumieć (ostatecznie Harry'emu nie działa sie żadna wielka krzywda) to juz absolutnie zrozumieć nie mogę jak mogło mieć miejsce cos takiego jak kilkanaście lat przed przybycie Harry'ego do Hogwartu. Mianowicie jak można było dopuścić do tego, ze Huncwoci (z wielkim Jamesem Potterem na czele) dręczyli Snape'a? Przeciez było to dokładnie to, co jest obecnie największym problemem w szkołach! Bo to bez wątpienia można było nazwać znęcaniem sie i dręczeniem. Jak to możliwe, ze DD na to pozwalał? Że uchodziło to jego uwadze lub w ogóle nie reagował? Snape był publicznie ponizany, wieszany do góry nogami itp., a to zupełnie co innego niż gadanie "Potter masz pozdrowienia od dementorow". To jest jak dla mnie cos zupełnie niepojętego- że żaden, powtarzam ŻADEN nauczyciel na to nie reagował. To po prostu jakąś patologia. Czyżby w Hogwarcie przymykano oko na takie rzeczy, które przecież były poniżej wszelkiej krytyki? Czy to nikogo nie bulwersuje?!
Dom:Gryffindor Ranga: Czwartoroczniak Punktów: 199 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 11 Data rejestracji: 27.08.08 Medale: Brak
Wydaje mi się, że i to Huncwoci ukryli. Przed Dumbledorem nie da się nic ukryć, a jednak ta czwórka wykiwała go i łaziła nocami po błoniach i Hogsmeade, więc sądzę, że i te (tu cytuję) "patologie" jakoś mu umknęły zręcznie zatuszowane. No fakt robili to przy ludziach, na błoniach, ale może dyrektora nie było wtedy w szkole - a poza tym to tylko książka.
Dom:Gryffindor Ranga: Prefekt Gryffindoru Punktów: 431 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 8 Data rejestracji: 26.08.08 Medale: Brak
Wątpię, żeby robili to przy nauczycielach. A Snape nie chciał skarżyć. A zresztą skąd wiadomo, że nie reagowali nauczyciele. Wiadomo tylko, że nie wyrzucili ich za to ze szkoły. I to pewnie dlatego, że Snape się nie przyznawał.
Dom:Slytherin Ranga: Charłak Punktów: 5 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 4 Data rejestracji: 02.09.08 Medale: Brak
Może żaden nauczyciel tego nie widział nigdy a Snape nie był zbyt popularny wśród ludzi ze szkoły nikt by na niego nie poskarżył - niestety. Ta czwórka była najsłynniejsza ze szkoły - nikt z nimi nie zaczynał oprócz Lily. Wiele szkół mam taki problem i nawet nie wiedzą o które dzieci chodzi. Stawiam na niewiedze.
Dom:Hufflepuff Ranga: Dziedzic Hufflepuff Punktów: 6158 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 483 Data rejestracji: 26.08.08 Medale: Brak
No, dręczyli, masz rację to jest największy problem w szkołach. Ale to tylko książka. Może zwracał uwagę albo nauczyciele odejmowali po prostu punkty. A Fred, George i Ten Mountagie, czy jak on miał co go wsadzili do szafy? Nikt Seva oprócz Lily nie lubił, więc nawet jak James robił z siebie przedstawienie na środku błoni i się wydzierał to i tak mogło to nie dochodzić do uszu nauczycieli.
Dom:Slytherin Ranga: Przewodniczacy Wizengamotu Punktów: 1801 Ostrzeżeń: 3 Komentarzy: 151 Data rejestracji: 26.08.08 Medale: Brak
Tak jest, troszkę cię poniosło. Myślę, że nie należy się aż tak unosić z powodu patologii w szkole opisanej w książce fantastycznej No, dobra nieważne. Rzeczywiście to dziwne i bulwersujące ( ), że nikt nie reagował na jawną patologię i znęcania.
Szczerze wątpię, żeby Huncwoci byli na tyle głupi, żeby znęcać się nad Snape'em na oczach nauczycieli. Atakowali go zapewne tylko wtedy, gdy upewnili się, że żaden profesor ich nie widzi i że ujdzie im to na sucho. A jakby jednak któryś ich zauważył, to pewnie migali się od odpowiedzialności, mówiąc, że to ostatni raz i kończyło się tylko na szlabanie i/lub odjęciu punktów. No a jakoś nie widzę Snape'a w roli donosiciela skarżącego się nauczycielowi, że Huncwoci go męczą. To do niego niepodobne. Wolał sam sobie z tym radzić i nikomu się nie przyznawać. Poza tym, jak już zauważono, Severus nie był zbyt popularny w Hogwarcie nikt, może z wyjątkiem Lily, nie mówił głośno o wybrykach Huncwotów, którzy byli powszechnie lubiani. Ta teoria jest, jak dla mnie, najbardziej prawdopodobna, jednak jak było - Rowling jedna wie. ;P
Dom:Slytherin Ranga: Drugoroczniak Punktów: 82 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 29 Data rejestracji: 07.10.08 Medale: Brak
Tak, masz całkowitą rację. Ale Huncwoci to Huncwoci. Na pewno nie znęcali się nad Snape'm w obecności któregokolwiek z nauczycieli, a tym bardziej Dumbledore'a. Oczywiście było to gorsze od zaczepek Malfoy'a, bo wyzwiska to zupełnie inna bajka niż wieszanie kogoś za kostki do góry nogami itd. jak sam napisałeś. A Snape nie był taki, że pobiegłby od razu do profesora na skargę.
Dom:Gryffindor Ranga: Trzecioroczniak Punktów: 149 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 5 Data rejestracji: 12.09.08 Medale: Brak
Myślę...
Uważam, że Dumbledore wiedział, co robi. Może był przekonany, że niechęć ze strony Lily była dla Jamesa najwyższą karą?
Nie jestem pewna, ale oni chyba ponosili szlabany i konsekwencje w punktach odpowiadając za swoje zachowanie.
Racja, podpada to już pod maltretowanie. Gdyby Severus się poskarżył, Huncwoci mogliby spokojnie wylecieć.
Dom:Ravenclaw Ranga: Redaktor Żonglera Punktów: 1002 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 5 Data rejestracji: 07.12.08 Medale: Brak
Ja równiez byłam zgorszona tym jak James Potter traktował Snape. Można mówić że był młody że może jeszcze nie rozumiał co robi, ale to go jednak nie usprawiedliwia. Nie przepadam za postacią Jamesa, to co zrobił Snape'owi było okrutne! Może gdyby inaczej traktował Snape'a ten byłby innym człowiekiem. Może nie przystał by do śmierciozerców..
A za artykulik PO
Dom:Slytherin Ranga: Dyrektor Hogwartu Punktów: 4576 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 310 Data rejestracji: 25.08.08 Medale: Brak
Ach, tak, wielka miłośniczka Severusa, nie mylę się?
Ale ok.
Przecież Severus nie pozostawał im dłużny. To że był poniżany publicznie nie miało związku z niezauważaniem problemu przez nauczycieli. Huncwoci dbali o to, by nikt nie przyłapał ich na tych psotach, a poza tym sam Syriusz mówi. Za dużo mieliśmy z Jamesem szlabanów.
* V. część, świętowanie wyboru na prefektów Rona i Hermiony.
Uważam, że nie tyle dobrze robili łamiąc przepisy, ale przynajmniej śmiesznie. ;P
Dom:Slytherin Ranga: Więzień Azkabanu Punktów: -121 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 6 Data rejestracji: 02.01.09 Medale: Brak
Moim zdaniem ciągle przymykał oko na takie sprawy żeby sprawdzić cierpliwość Pottera gdyby coś wymknęło się spod kontroli to by zareagował. Myślę, że cały czas wszystko obserwował z ukrycia lub przez nauczycieli.
Dom:Ravenclaw Ranga: Przewodniczacy Wizengamotu Punktów: 1818 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 80 Data rejestracji: 26.08.08 Medale: Brak
Nikt się tam nad nikim nie znęcał na oczach nauczycieli ani tym bardziej dyrektora, a więc to tak jak w naszych szkołach, po prostu do nich nie dochodziło. Może ktoś robiłby coś w tej sprawie gdyby były skargi ze strony uczniów, ale że, takowych nie było, to nie było również sprawy.
Dom:Slytherin Ranga: Więzień Azkabanu Punktów: -212 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 10 Data rejestracji: 16.01.09 Medale: Brak
Dokładnie. Draco nie poniżał Harrego publicznie (nie w jakiś brutalny sposób ) jak James Severusa.
Hm... do zastanowienia.
Daje wybitny, bo się zgadzam w 100%.
Dom:Ravenclaw Ranga: Więzień Azkabanu Punktów: -96 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 16 Data rejestracji: 29.10.08 Medale: Brak
Mnie to bulwersuje, żeby dopuszczać w Hogwarcie do takich "zbrodni".
Nauczyciele powinni wywalić na zbity pysk Jamesa Pottera za takie niestosowne zachowanie np.: dręczenie Snape'a, przeszkadzanie w lekcjach, używanie zaklęć na korytarzu, i wiele innych.
Albus Dumbledore powinien coś powiedzieć Draconowi Malfoyowi, za łamanie zasad szkolnych i zaczepianie Harrego Pottera.
Oczywiście Ministerstwo Magii powinno uznać Hogwart za szkołę niepedagogiczną.
Trzeba by było jakieś zasady wprowadzić.
Mogę uznać, że szkoła za czasów Dolores Umbridge była lepsza, ponieważ były zasady, regulaminy i dekrety (przepraszam Harrego Pottera za ten tekst, bo on nie lubi Umbrigde, a ja nie chce go obrażać).
Sorry, że się tak rozpisałem, ale ten temat mnie wciągnął i właśnie dlatego postawię ci Wybitnego.
Dom:Gryffindor Ranga: Drugoroczniak Punktów: 76 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 29 Data rejestracji: 26.01.09 Medale: Brak
Myślę, że żaden nauczyciel nie widział tego co robią. Trzeba przyznać, że Huncwoci całkiem nieźle oszukiwali Dumbledore'a . Myślę też, że Snape nie jest jakimś kapusiem, żeby zaraz lecieć do nauczycieli. Sam też nigdy nie przepuszczał okazji by przeklnąć Jamesa i trudno się dziwić aby James puszczał mu to płazem. Zapominamy też o tym że James i Syriusz mieli wiele szlabanów, być może niektóre z nich były powodowane dręczeniem Snape'a. Może akurat jakiś nauczyciel to zauważył.
EDIT:
I w ogóle zapominacie też co Draco zrobił Harry'emu w pociągu jak rzucił na niego Petrificus totalus i kopnął w twarz. To było też straszne i w ogóle jak Harry użył sectumsempry na Malfoya i dostał tylko szlaban. Nie uważam by James powinien zostać wyrzucony ze szkoły. Może i zachowywał się chamsko, ale Snape tez nie był świętoszkiem. Zadawał się z Averym i Mulciberem. Co oni zrobili tej Mary McDonald, że Lily była wstrząśnięta - powiedziała, że James jest zarozumiałym palantem ale oni są po prostu źli, czyli to musiało być gorsze.
Milva: Imiona, nazwiska i nazwy własne piszemy z dużej litery.
Dom:Ravenclaw Ranga: Więzień Azkabanu Punktów: -192 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 3 Data rejestracji: 25.01.09 Medale: Brak
Przymykali oko. Szczególnie Snape na swoich Ślizgonów "miał do nich większe zaufanie". Ja myślę, że gdyby był przy tym nauczyciel zaraz by im odjął z 10 punktów.
Dom:Gryffindor Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka Punktów: 470 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 26 Data rejestracji: 24.01.09 Medale: Brak
Cóż... trochę nie dopracowali z tym, bo Snape'a tak dręczyli ci huncwoci, że ich nienawidził i w ogóle. Jak by was wyśmiewano w szkole i zrobiono coś z wami, to byście nie wyjęli różdżki i nie walnęli tego kogoś z Eelliarmus lub innego silnego czaru? Może od razu Sectusempre? ;P
Cóż... dziwi mnie to , ale Snape jako dorosły już człowiek to uczący się mieli do niego respekt taki, że na lekcji cichutko i wszystko co każe trzeba robić itd..
Dom:Gryffindor Ranga: Drugoroczniak Punktów: 93 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 8 Data rejestracji: 23.02.09 Medale: Brak
Myślę, że Huncwoci postarali się o to aby Dumbledore i żaden z nauczycieli nie dowiedzieli się o tym ze dreczą Snape'a. Ukrywali przed nim wiele rzeczy, więc chyba i to mogliby ukryć. Daje PO
Dom:Bezdomny Ranga: Charłak Punktów: 12 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 2 Data rejestracji: 14.03.09 Medale: Brak
Szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale przyznam, że sprawa jest dość poważna, a Snape był zupełnym popychadłem ojca Harry'ego, był męczony i dręczony, i dziwi mnie brak jakiejkolwiek (w każdym razie przedstawionej w sadze) reakcji nauczycieli, przecież poniżając każdego Ślizgona wiemy, że oni nie są ludźmi, którzy odpuszczają i skarżą równo, nawet jak im się prawie nic nie zrobi. Poza tym chcę byście zwrócili uwagę, że za każdym razem gdy nauczyciele wspominają Huncwotów uśmiechają się i bagatelizują sprawę dręczenia Snape'a.
Rekord OnLine: 5422 Data rekordu:
10 September 2024 23:44
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.