Nowe informacje ujawnione przez J.K. Rowling na portalu Pottermore na temat wszystkich tych elementów magicznego świata, które związane są z Hogwartem.
Pergamin nadal był czysty. Harry oddychał głęboko, żeby się uspokoić.
- Profesor Severus Snape, nauczyciel z tej szkoły, rozkazuje ci ujawnić informacje, które ukrywasz! - zawołał Snape, uderzając różdżką w mapę.
Na pergaminie zaczęły się pojawiać słowa, jakby napisała je niewidzialna ręka.
- Pan Lunatyk przesyła wyrazy szacunku profesorowi Snape'owi i uprasza go, by zechciał nie wtykać swojego długiego nochala w sprawy innych ludzi.
Snape zmarszczył czoło. Harry gapił się, oniemiały, na czarne litery. Ale mapa na tym nie poprzestała. Pojawiło się nowe zdanie.
- Pan Rogacz zgadza się z panem Lunatykiem i pragnie dodać, że profesor Snape jest wrednym głupolem.
Byłoby to śmieszne, gdyby sytuacja nie była tak poważna. A tu... nowe zdanie...
- Pan Łapa pragnie wyrazić swoje zdumienie, jak taki kretyn mógł zostać profesorem.
Harry zamknął oczy z przerażenia. Kiedy je otworzył, mapa wypowiedziała już wszystko, co miała o powiedzenia:
- Pan Glizdogon życzy profesorowi Snape'owi miłego dnia i radzi mu umyć włosy, bo kleją się od łoju.
Jakiś czas temu Darcy napisała artykuł, w którym zastanawiała sie, dlaczego Dumbledore nie reagowal na zaczepki Malfoya względem Harry'ego. Jeśli to jeszcze można zrozumieć (ostatecznie Harry'emu nie działa sie żadna wielka krzywda) to juz absolutnie zrozumieć nie mogę jak mogło mieć miejsce cos takiego jak kilkanaście lat przed przybycie Harry'ego do Hogwartu. Mianowicie jak można było dopuścić do tego, ze Huncwoci (z wielkim Jamesem Potterem na czele) dręczyli Snape'a? Przeciez było to dokładnie to, co jest obecnie największym problemem w szkołach! Bo to bez wątpienia można było nazwać znęcaniem sie i dręczeniem. Jak to możliwe, ze DD na to pozwalał? Że uchodziło to jego uwadze lub w ogóle nie reagował? Snape był publicznie ponizany, wieszany do góry nogami itp., a to zupełnie co innego niż gadanie "Potter masz pozdrowienia od dementorow". To jest jak dla mnie cos zupełnie niepojętego- że żaden, powtarzam ŻADEN nauczyciel na to nie reagował. To po prostu jakąś patologia. Czyżby w Hogwarcie przymykano oko na takie rzeczy, które przecież były poniżej wszelkiej krytyki? Czy to nikogo nie bulwersuje?!
Dom:Gryffindor Ranga: Skrzat domowy Punktów: 22 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 5 Data rejestracji: 17.03.09 Medale: Brak
Hm. Rzeczywiście, to zastanawiające. Nigdy nie myślałam o młodości Snape'a w ten sposób. W takim razie istnieje kilka teorii wyjaśniających. Pierwsza - nauczyciele o tym nie wiedzieli, bo Huncwoci dobrze się kryli, a Snape nie chciał skarżyć (podejrzewam, że wtedy dopiero miał by przechlapane). Natomiast druga jest taka, że belfrowie po prostu za nim nie przepadali i nie mieli nic przeciwko takiemu "ucieraniu nosa". Choć moim zdaniem ta pierwsza jest bardziej prawdopodobna.
Dom:Ravenclaw Ranga: Więzień Azkabanu Punktów: -82 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 40 Data rejestracji: 21.03.09 Medale: Brak
Wiem, że to złe co teraz napiszę ale: Huncwoci być może ukryli to przed wielkim DD. I może zastraszyli innych uczniów żeby nie kablowali. Oczywisty ten artykuł więc dam Z.
Dom:Gryffindor Ranga: Pięcioroczniak Punktów: 361 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 23 Data rejestracji: 04.07.09 Medale: Brak
Na pewno Huncwoci nie byli na tyle głupi, aby upokarzać Snape'a w obecności nauczycieli, a tym bardziej samego dyrektora. Co do Draco to on przezywał Harry'ego, ale poza tym do jakiś rękoczynów przecież nie dochodziło, a dlaczego Dumbledore na to nie reagował możemy się tylko domyślać. Za artykuł W
Dom:Gryffindor Ranga: Trzecioroczniak Punktów: 163 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 25 Data rejestracji: 04.07.09 Medale: Brak
Uważam, że żaden z nich przy nauczycielu nie znęcał się nad Snapem. A sam pewnie wstydziłby się powiedzieć to jakiemuś nauczycielowi. Ale w porządnej szkole jakiś nauczyciel powinien to zauważyć, np. dyżurując na przerwach i nie dopuścić aby jakiemukolwiek uczniowi działa się krzywda. A Huncwoci poniżając Snape'a wyrządzali mu wielką krzywdę.
Dom:Gryffindor Ranga: Charłak Punktów: 10 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 2 Data rejestracji: 27.09.09 Medale: Brak
Po pierwsze oni nie robili tego zawsze publicznie. My wiemy o jednym zdarzeniu.
Po drugie, Ty myślisz, że za co oni mieli te wszystkie szlabany? Za brak pracy domowej? Nie sądzę.
Dom:Gryffindor Ranga: Więzień Azkabanu Punktów: -22 Ostrzeżeń: 3 Komentarzy: 28 Data rejestracji: 15.11.09 Medale: Brak
Ja również myślę, że osoba, która dręczy innych stara się to robić nie przy nauczycielach, lecz gdy ktoś jest sama, a Harry, jak to już wiele razy udowodnił, nie potrzebował takiej ochrony jak Dumbledore przed Malfoyem. Przecież Harry w pojedynku już go pokonał (6 część) a Dumbledore na pewno miał ciekawsze i ważniejsze rzeczy do roboty niż karanie Draco szlabanem za znęcanie się nad uczniem.
Dom:Slytherin Ranga: Lord Punktów: 29123 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 497 Data rejestracji: 21.11.09 Medale: Brak
Jeśli to jeszcze można zrozumieć (ostatecznie Harry'emu nie działa sie żadna wielka krzywda), to juz absolutnie zrozumieć nie mogę, jak mogło mieć miejsce cos takiego jak kilkanaście lat przed przybycie Harry'ego do Hogwartu.
Za dużo błędów do wymieniania.
Przeciez było to dokładnie to, co jest obecnie największym problemem w szkołach!
Powinno być Przecież.
Bo to bez wątpienia można było nazwać znęcaniem sie i dręczeniem.
A może się?
Snape był publicznie ponizany, wieszany do góry nogami itp., a to zupełnie co innego niż gadanie "Potter masz pozdrowienia od dementorow".
Ż i ó.
_________________________________________
Art dość fajny. Temat też ujdzie.
Moim zdaniem Hunce nie pokazywali "swojej przewagi" przy nauczycielach.
Dom:Slytherin Ranga: Więzień Azkabanu Punktów: -60 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 12 Data rejestracji: 30.11.09 Medale: Brak
Nie sądzę, by któryś tam lol odważyłby się powiedzieć jakieś obraźliwe, wulgarne słowo w obecności nauczyciela. I nawet gdyby ktoś doniósł to moje zdanie na ten temat jest jedno: nauczyciele raczej wolą, żeby uczniowie załatwiali swoje układy towarzyskie prywatnie i nie wtrącać się do tego, chyba, że dojdzie do pojedynku na czary, wtedy reagują, odejmując domom punkty i dając szlaban osobom, które się pojedynkowały. Osobiście jest to sprawiedliwy sposób karania, ponieważ np. Hermiona Granger nie udowodni, że Draco Malfoy nazwał ją szlamą bez światków.
Dom:Ravenclaw Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka Punktów: 482 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 7 Data rejestracji: 26.11.09 Medale: Brak
Sądzę tak samo jak anetta92. Z tego co jest w szóstej części wiemy, że Huncwoci mieli sporo szlabanów, a za brak prac domowych faktycznie tego by się aż tyle nie uzbierało. Więc ciało pedagogiczne wiedziało o wielu wybrykach czwórki Huncwotów, ale za pewne nie o wszystkich. Za art no PO
Dom:Gryffindor Ranga: Więzień Azkabanu Punktów: -93 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 4 Data rejestracji: 03.01.10 Medale: Brak
Szczerze wątpię, żeby Huncwoci byli na tyle głupi, żeby znęcać się nad Snape`em na oczach nauczycieli. Atakowali go zapewne tylko wtedy, gdy upewnili się, że żaden profesor ich nie widzi i że ujdzie im to na sucho. A jakby jednak któryś ich zauważył, to pewnie migali się od odpowiedzialności, mówiąc, że to ostatni raz i kończyło się tylko na szlabanie i/lub odjęciu punktów. No a jakoś nie widzę Snape`a w roli donosiciela, skarżącego się nauczycielowi, że Huncwoci go męczą. To do niego niepodobne. Wolał sam sobie z tym radzić i nikomu się nie przyznawać. Poza tym, jak już zauważono, Severus nie był zbyt popularny w Hogwarcie, więc nikt, może z wyjątkiem Lily, nie mówił głośno o wybrykach Huncwotów, którzy byli powszechnie lubiani. Ta teoria jest, jak dla mnie, najbardziej prawdopodobna, jednak jak było - Rowling jedna wie. ;P
Dom:Gryffindor Ranga: Drugoroczniak Punktów: 94 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 43 Data rejestracji: 17.01.10 Medale: Brak
Oczywiście powtórzę to co inni już napisali, że Huncwoci nie robili tego na oczach Dumbledore'a lub innych nauczycieli. Myślę, że musieli zastraszać innych uczniów, bo uczniowie sami się ich bali, że też zawisną do góry nogami jak Snape. A dlaczego w obronie Snape'a nie stanęli jego znajomi ze Slytherinu? Nott, Yaxley?
Dom:Gryffindor Ranga: Pięcioroczniak Punktów: 412 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 57 Data rejestracji: 20.07.09 Medale: Brak
Nie wiem, nigdy się jakoś nad tym specjalnie nie zastanawiałam, ale no nie wiem może jest to w książce trochę nie dopracowane. Może Rowling chciała tylko pokazać to,że znęcano się w szkole nad Snapem i chciała opisać kto się nad nim znęcał może nawet jeżeli robiono to na oczach wszystkich również nauczycieli. Hmm, może wtedy nauczyciele nie przywiązywali do tego takiej wagi. Nie wiem, ten problem nie został poruszony w książce. W końcu to książka fantastyczna może Rowling nie zwracała uwagi na te rzeczy, bo była bardziej skupiona na głównym wątku co na tych poszczególnych sprawach. Nie wiem ale wiem to że dam Wybitny bo temat jest wciągający
Dom:Gryffindor Ranga: Barman w Trzech Miotłach Punktów: 1306 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 92 Data rejestracji: 20.03.10 Medale: Brak
Nie było żadnej wzmianki, że wszystko widzieli nauczyciele. A poza tym, w tamtych czasach na pewno Dumbledore miał inne sprawy, niż przypatrywanie się ucznioom, co oni akurat robią. A tak w ogóle, np. gdy Harry za pomocą leglimencji wkrada się do umysłu Snape'a, widać, że wszystko rozgrywa się na błoniach, a tam nauczycieli rzadko widziano.
Daję Zadowalający.
Dom:Gryffindor Ranga: Książe Półkrwi Punktów: 2195 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 137 Data rejestracji: 27.04.10 Medale: Brak
Niestety żaden nauczyciel nie widział jak James i jego banda znęcają się nad Snapem .Właśnie w takich chwilach nienawidzę taty Harrego.
A co do Harrego to mu nic nie groziło, bo Malfoy był raczej tchórzem.
Daję PO
Dom:Gryffindor Ranga: Pracownik Ministerstwa Punktów: 1201 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 35 Data rejestracji: 04.05.10 Medale: Brak
Huncwoci dobrze wiedzieli kiedy nauczyciele nie patrzą Przecież to oni potrafili się wykraść nocą z zamku, stworzyli świetną mapę, byli animagami w tak młodym wieku. Ukrycie tego, że znęcają się nad kolegą nie było większym problemem. Zresztą, Snape był zbyt dumny żeby komukolwiek o tym powiedzieć. Potter dobrze o tym wiedział i wykorzystywał to.
Dom:Ravenclaw Ranga: Przeciętny Uczeń Punktów: 177 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 8 Data rejestracji: 09.05.10 Medale: Brak
Myślę, że Dumbledore po prostu nie wiedział o tak otwartym dręczeniu Snape'a .Myślał, że ta czwórka go po prostu nie znosi i już, ale żeby go dręczyć? Chyba nie przyszło mu to do jego zestarzałego łba A Severus był zbyt dumny żeby donieść na nich Dyrowi. Poza tym Huncwoci posiadali swego rodzaju urok osobisty. A może Dumbledore po prostu był w nich zakochany? Przecież on był gejem! No i chyba nauczyciele nie za bardzo przepadali za Sevkiem
Dom:Gryffindor Ranga: Zwycięzca TT Punktów: 261 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 33 Data rejestracji: 12.06.10 Medale: Brak
Myślę, że robili to wtedy, kiedy nauczyciele nie widzieli. Jednak to dziwne, że nauczyciele NIC by nie zauważyli. Może dostawali szlabany, albo punkty ujemne? Sama nie wiem.
Dom:Gryffindor Ranga: Charłak Punktów: 7 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 10 Data rejestracji: 26.06.10 Medale: Brak
Ale zobaczcie, że Dumbledor'e miał jeszcze horkruksy na głowie i nie mógł dopuścić żeby się o tym nie dowiedział i on był trochę już stary, a poza tym skąd miał wiedzieć? Może Harry go sprowokował (choć my znamy prawdę).
Dom:Gryffindor Ranga: Więzień Azkabanu Punktów: -33 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 4 Data rejestracji: 02.07.10 Medale: Brak
Malfoy nie poniżał Harry'ego publicznie w każdym razie nie tak jak James biednego Severusa Snape np. już nie mówili do niego Snape tylko Smarkerus pewnie dlatego się tak mści na Harrym
Rekord OnLine: 5422 Data rekordu:
10 September 2024 23:44
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.