Nowe informacje ujawnione przez J.K. Rowling na portalu Pottermore na temat wszystkich tych elementów magicznego świata, które związane są z Hogwartem.
Zdajesz sobie sprawę z tego, że Harry i ja znowu jesteśmy do tyłu z pracami domowymi, a to dopiero drugi tydzień roku? - To jest o wiele ważniejsze od pracy domowej! Harry i Ron wytrzeszczyli na nią oczy. - Nie sądziłem, że jest coś na świecie ważniejszego od pracy domowej - powiedział Ron. - Nie bądź głupi, oczywiście, że jest! - wybuchnęła Hermiona, a Harry spostrzegł z pewnym strachem, że jej twarz zapłonęła nagle żarliwym uniesieniem, jak wówczas, gdy mówiła o stowarzyszeniu WESZ.
Jakiś czas temu Darcy napisała artykuł, w którym zastanawiała sie, dlaczego Dumbledore nie reagowal na zaczepki Malfoya względem Harry'ego. Jeśli to jeszcze można zrozumieć (ostatecznie Harry'emu nie działa sie żadna wielka krzywda) to juz absolutnie zrozumieć nie mogę jak mogło mieć miejsce cos takiego jak kilkanaście lat przed przybycie Harry'ego do Hogwartu. Mianowicie jak można było dopuścić do tego, ze Huncwoci (z wielkim Jamesem Potterem na czele) dręczyli Snape'a? Przeciez było to dokładnie to, co jest obecnie największym problemem w szkołach! Bo to bez wątpienia można było nazwać znęcaniem sie i dręczeniem. Jak to możliwe, ze DD na to pozwalał? Że uchodziło to jego uwadze lub w ogóle nie reagował? Snape był publicznie ponizany, wieszany do góry nogami itp., a to zupełnie co innego niż gadanie "Potter masz pozdrowienia od dementorow". To jest jak dla mnie cos zupełnie niepojętego- że żaden, powtarzam ŻADEN nauczyciel na to nie reagował. To po prostu jakąś patologia. Czyżby w Hogwarcie przymykano oko na takie rzeczy, które przecież były poniżej wszelkiej krytyki? Czy to nikogo nie bulwersuje?!
Dom:Gryffindor Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego Punktów: 70 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 13 Data rejestracji: 12.11.11 Medale: Brak
Ja myślę, że "gwardia Jamesa" (że tak to ujmę) działała potajemnie, a Dumbleadore nie reagował na zaczepki Malfoya na wierzy, bo i tak miał umrzeć i wiedział co Malfoyowi grozi jak Dumbleadora nie zabije, a dawał się mu też bo wiedział, że zaraz Snape przyjdzie i dokończy to za Malfoya (co było zaplanowane). Ale jedna osoba reagowała gdy Snape'owi działa się krzywda - Lily Ewans (znana jako Lily Potter). Lecz gdy pewnego razu wtrąciła się w te bójkę to mały Snape ją wyzwał i już się nie wtrącała w ich bójki znane na całą szkołę.
Dom:Gryffindor Ranga: Goblin Punktów: 30 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 3 Data rejestracji: 16.11.11 Medale: Brak
Hmm.. Ciekawe pytanie ^^. Co do Snape`a myślę, że Dumbledore wiedział o tym.. Może nie o wszystkich wybrykach ale o niektórych na pewno.. Przecież nie raz w książce była mowa, że James był, że tak powiem urwisem, często zdobywał szlabany i `miał talent do pakowania się w kłopoty`. Co do Dracona powiem szczerze - nie wiem. Może chciał sprawdzić jak Harry radzi sobie w sytuacjach stresu albo coś.. Przecież później musiał gorsze rzeczy przecierpieć, może nie chciał go rozpieszczać.. W sumie nawet to jest dość głupim rozwiązaniem.. A może po prostu nie miał czasu. Był zbyt pochłonięty szukaniem horkruksów i nie zwracał na to uwagi.
Dom:Slytherin Ranga: Goblin Punktów: 35 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 5 Data rejestracji: 30.08.11 Medale: Brak
Sądzę, że on Albus Dumbledore o tym nie wiedział. Ukryli przed nim, że są animagami, więc raczej da się przed nim ukryć taką rzecz. Ale James i Syriusz mieli mnóstwo szlabanów więc może Lily mówiła o tym jakiemuś nauczycielowi i dostali za to szlaban. A takie coś,że Malfoy zgnębił Harrego słowami to raczej nic, bo w każdej szkole jest tak.
Dom:Gryffindor Ranga: Mugol Punktów: 4 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 566 Data rejestracji: 03.09.10 Medale: Brak
Bardzo podoba mi się twój tok rozumowania. Mnie się zdaje, iż Huncwoci szykanowali Snape'a tylko w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie, nie chcieli się narażać nauczycielom, toteż to robili poza ich wiedzą. Nie musieli tego widzieć. Jak to mawiają "Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Tak samo było i z Draconem. Przecież nie chciał stracić swej ogromnej reputacji.
Dom:Ravenclaw Ranga: Skrzat domowy Punktów: 17 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 2 Data rejestracji: 26.03.12 Medale: Brak
Myśle że po prostu Dumbledore się o tym nie dowiedział, bo może nie robili tego przy nauczycielach. Takie historie zdarzają się także w normalnych szkołach i nauczyciele nie w każdym przypadku się dowiadują , więc tu nie ma co się zastanawiać.
Dom:Gryffindor Ranga: Goblin Punktów: 29 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 2 Data rejestracji: 13.05.12 Medale: Brak
Mnie się wydaje, iż Dumbledore był zbyt zapracowany i nie zauważał dyskryminacji wśród uczniów. Huncwoci byli tak sprytni i przebiegli, że robili to dyskretnie, nie wśród nauczycieli. Przecież kto by o zdrowych zmysłach szykanował kolegę w taki sposób przy profesorze czy innym dorosłym o równie wysokiej randze? Poza tym zaczepki nie są tylko w czarodziejskich szkołach - w rzeczywistości też można odnotować takie przypadki ;P. Moją opinię już znacie.
Dom:Gryffindor Ranga: Charłak Punktów: 6 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 2 Data rejestracji: 07.06.12 Medale: Brak
Czytając ten tom nawet się nad tym zastanawiałam nad tym, ale jak teraz o tym myślę to naprawdę bulwersujący temat. Nie mam pojęcia czemu Dumbledore nie zareagował to tak jawną krzywdę Snape'a.
Dom:Ravenclaw Ranga: Nauczyciel w Hogwarcie Punktów: 2652 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 48 Data rejestracji: 10.06.11 Medale: Brak
Według mnie Huncwoci dokuczali Snape'owi w jakiś ustronnych miejscach, gdzie mało kto przebywał. Żaden nauczyciel ani uczeń tego nie widział. Dumbledore nie reagował dlatego, że niczego nie widział. Według mnie artykuł porusza ważną sprawę. Daję PO.
Dom:Gryffindor Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru Punktów: 123 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 13 Data rejestracji: 21.08.12 Medale: Brak
Dobre pytanie, ale myślę jak wyżej, że albo to ukryli przed dyrektorem albo się tym nie przejmowano, bo co ta za problem wyleczyć złamaną kość czy coś takiego w skrzydle szpitalnym
Dom:Gryffindor Ranga: Trzecioroczniak Punktów: 158 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 5 Data rejestracji: 20.08.12 Medale: Brak
Nie zastanawiałam się nad tym, ale na pewno jakiś nauczyciel zwrócił uwagę tylko że może nie ma tego w książce (wiem to bezsensu). Ale również zgadzam się z opinią ~Ginny Weasley_82 może Huncwoci postarali się żeby żaden nauczyciel i dyrektor nie widział co odprawiają bo skończyło by się na pewno szlabanem .
Dam ci Powyżej Oczekiwań
Pozdrawiam ; ))
Dom:Gryffindor Ranga: Goblin Punktów: 38 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 13 Data rejestracji: 11.11.12 Medale: Brak
Przecież ponieśli konsekwencje! Mieli szlabany, Syriusz dając Harry'emu lusterko dwukierunkowe mówił, że używali tego jak mieli szlabany. Myślę, że wiele z nich było za dręczenie Snape'a. Zresztą, Severus nie był im dłużny, też ich zaczepiał i chciałem zauważyć, że to on wymyślił "Levicorpus", pewnie na nich. Może też chciał użyć "Sectumsempra'e", ale nie zdążył.
Dom:Slytherin Ranga: Lord Punktów: 256094 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 1,385 Data rejestracji: 15.12.12 Medale: Brak
Bardzo słusznie, że Cię poniosło - bo ja też nie mogę pojąć jak ten "wspaniałomyślny" Dumby nie reagował...a podobno był największym z czarodziejów - to jest niezaprzeczalny fakt, że traktowanie tak Severusa przez Huncwotów było zwyczajnym ( o ile można użyć tu takiego słowa ) znęcaniem się... za artykuł W
Dom:Slytherin Ranga: Drugoroczniak Punktów: 94 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 20 Data rejestracji: 22.03.13 Medale: Brak
Z jednej strony to chyba troszkę cie poniosło, bo to było napisane tak, by pokazać coś osobie, która to czyta. Z drugiej strony, straszne jest to, że w wielu szkołach takie zdarzenia, są naprawdę i to jest nie do zniesienia :/. Tu pojawia się takie samo pytanie, dlaczego dyrektor nie reaguje?
Dom:Gryffindor Ranga: Zastępca Ministra Punktów: 1767 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 13 Data rejestracji: 09.02.13 Medale: Brak
Drodzy użytkownicy. Ten artykuł dotyczy czasów Jamesa Pottera dręczącego Severusa Snape'a, nie Harry'ego Pottera, nad którym, rzekomo, znęcał się Draco Malfoy.
Osobiście uważam wyjaśnienie za bardzo proste. Tak jak wiele osób już napisało Huncwoci nie byli nierozsądni i nieuważni. Udawało im się spory okres czasu ukrywać wilkołactwo Lupina, to czemu wyśmiewanie się ze Snape'a miało wyjść na jaw? Z pewnością incydenty się zdarzały, bo wielokrotnie szlabany mieli, ale myślę, że wszystkie nie dotyczyły, a wręcz nie mogły dotyczyć, szydzenia z innego ucznia.
Dom:Ravenclaw Ranga: Goblin Punktów: 32 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 14 Data rejestracji: 15.04.13 Medale: Brak
Huncwoci pewnie nie robili tego przy nauczycielach i ukrywali to przez całą naukę w hogwarcie, co mi wydaje się nierealne. Ale nie zastanawiałam się nad tym za bardzo.
Dom:Gryffindor Ranga: Młody Czarodziej Punktów: 795 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 119 Data rejestracji: 25.03.13 Medale: Brak
no rzeczywiście, nasz rację, ale Dumbledore kilka razy w książce przyznawał się, że popełnił błędy starego człowieka, chociaż nie za bardzo lubię profesora Severusa Snapa to jednak uważam, że James Potter i jego koledzy nie powinni publicznie wyśmiewać się z niego i go poniżać , np. u mnie w szkole dostaje się uwagę za krzywdzenie fizyczne jak i za psychiczne( więc uważam , że Malfoy też czasami trochę przesadzał)
Dom:Gryffindor Ranga: Prefekt Naczelny Punktów: 708 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 54 Data rejestracji: 06.07.13 Medale: Brak
Nie wiem jak to z Harrym i Draconem było, ale Huncwoci robili to na jakiejś polanie gdzie pózniej był niedaleko dom gajowego a za ich czasów zabardzo nikt tam nie chodził więc wykorzystywali to że tylko Snape tak przebywał zamiast na błoniach.
Dom:Gryffindor Ranga: Książe Półkrwi Punktów: 2195 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 137 Data rejestracji: 27.04.10 Medale: Brak
Może po prostu przyzwyczaili się do tych odwiecznych walk pomiędzy Gryffindorem a Slytherinem? Ale bardziej sądzę, że po prostu Huncwoci byli bardzo sprytni, dlatego nauczyciele nic nie zauważyli. Nie przepadam za nimi gdy są młodzi. Nienawidzę ludzi, którzy znęcają się nad innymi.
Dom:Gryffindor Ranga: Prefekt Gryffindoru Punktów: 441 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 6 Data rejestracji: 24.07.13 Medale: Brak
Zapewne się kryli przed nauczycielami, nie byli przecież głupcami! Poza tym byli uwielbiani przez uczniów i pedagogami, więc wiele rzeczy im uchodziło na sucho. A Severus miał niewielu przyjaciół, tylko Lily i kilku śmierciożerców, którym się pewnie nie chciało go bronić...
Rekord OnLine: 5422 Data rekordu:
10 September 2024 23:44
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.